FELIETON: Albo modnie, albo etycznie?

Dlaczego świat dzieli się na ludzi dobrze ubranych i na tych drugich – myślących etycznie? Zapraszamy do lektury felietony Anny Teichert.

Piękna pogoda za oknem, jesień.. Dni jeszcze czasami słoneczne i ciepłe, ale wieczorem i nocą czuć powiew zimy. Jak co roku o tej porze zaczyna wracać problem futer. Każdy wie, że futro naturalne to futro złe, a jednak. Motto fashion victim brzmi- futro to absolutne must have, sama zdecyduj czy wybierasz naturalne czy sztuczne. Otwieram magazyn poświęcony modzie i czuję jak krew szybciej krąży mi w żyłach i to wcale nie z powodu ciuchów. Nie potrafię pojąć dlaczego tak uparcie, w dalszym ciągu lansuje się futra naturalne. Czyżby lobby przemysłu futrzarskiego? Wszak futro sztuczne od naturalnego naprawdę trudno odróżnić.

O tym ze futra naturalne są złe i że zwierzęta na futra zabija się w sposób barbarzyński nie będę pisać, bo chyba każdy to wie. Przynajmniej wśród odwiedzających tą stronę. Osobiście martwi mnie jednak coś innego.. Dlaczego świat dzieli się na ludzi dobrze ubranych i na tych drugich- myślących etycznie? Przyznajcie, coś w tym jest. Choć przybywa znanych i seksownych kobiet walczących przeciwko naturalnym futrom to są one w znacznej mniejszości. Wśród osób demonstrujących pod sklepami futrzarskimi i oblewających farbą kobiety w futrach na próżno szukać fajnych lasek. Jest taka scena w pierwszej części filmu „Seks w wielkim mieście”. Ubrane w futra bohaterki wychodzą z pokazu mody i zostają obrzucone obelgami przez przeciwników futer. Nie ma wśród nich ani jednej fajnej kobiety…Choć to tylko film, dobrze obrazuje rzeczywistość.

Jeszcze zima na dobre się nie zaczęła, a w polskim światku show biznesu futra już stały się gorącym tematem. Zaczęło się od opublikowania zdjęć Weroniki Rosati w futerku. Głos błyskawicznie zabrała Joanna Krupa, od niedawna lansująca się na obrończynię zwierząt. W ostrych słowach zaatakowała Rosati, nazywając ją „zimną suką bez serca”. Rosati broni się twierdząc że futerko było sztuczne. Ale Krupa idzie o krok dalej- jej zdaniem nawet futra sztuczne są moralnie naganne, bo upodabniają się do ciał zwierząt. Powinnam napisać że podziwiam Krupę za tak ostre słowa. Ale w chwili kiedy piszę ten felieton, mój kursor sam wędruje na Pudelka i oczom moim ukazuje się nie kto inny jak pani Joanna, w kusym futerku ledwo przykrywającym piersi. Bez komentarza…

Pudelek.pl

 

Wietrząc sensacyjny temat i okazję do przypomnienia o sobie światu, o swoich poglądach na futra wypowiedział się samozwańczy król polskiej mody- niejaki pan Jacyków. Osobnik ten uważa futra za rzecz zupełnie naturalną , element (piąty?) wielowiekowej tradycji. W końcu, powiada Jacyków, już za czasów jaskiniowców ludzie nosili futra więc czemu nie robić tego nadal? No cóż, za czasów jaskiniowców prawdopodobnie ukamieniowaliby go jako zboczeńca i dziwoląga. Mam też nadzieję że człowiek , który „pedałów tylko rucha” (pisownia oryginalna) nie jest dla nikogo wyrocznią. W sprawie Jacyków kontra obrońcy zwierząt wyrok jeszcze nie zapadł. Strony przerzucają się argumentami. Komu kibicujecie..?

A ja od zeszłego roku dumnie paraduję w futerku z h&m. Sztucznym. Jest fajne, rude, pasuje do wszystkiego i uwielbiam je. Czy to oznacza ze jestem suką bez serca?

O AUTORCE:

Autorką artykułu jest Anna Teichert, wegetarianka z kilkunastoletnim stażem i od niedawna weganka. Absolwentka dziennikarstwa, pracowniczka korporacji. W przeszłości działaczka organizacji pro-zwierzęcych, obecnie opiekunka szczurów i myszy pochodzących z interwencji. Lubi „Seks w wielkim mieście”, jazdę na rowerze, street art, szczury i Budapeszt. W wolnych chwilach urządza mieszkanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: