Felieton: Jak dobrać kaganiec?

W Łodzi, według rozporządzenia pies powinien nosić kaganiec w miejscach uczęszczanych. Decyzję, gdzie możemy zdjąć pupilowi kaganiec, podejmujemy sami na własne ryzyko, najlepiej w miejscach odludnych Kaganiec może spełniać rozmaite funkcje: zakłada się je psom agresywnym, psom zjadającym „skarby” na spacerach (przodują w tym retrivery), w lecznicy weterynaryjnej aby nie ugryzł lekarza. Do każdego psa należy dobrać kaganiec indywidualnie, są kagańce przeznaczone specjalnie dla psów z krótką kufą (np. mops, buldog francuski, buldog angielski, shar pei i nne), lub bardzo specyficzne tylko dla chartów. Wybór kagańców jest spory.

Najlepszym kagańcem (aczkolwiek najmniej atrakcyjnym wizualnie) jest kaganiec plastikowy – łatwo się go myje pod bieżącą wodą, nie powoduje odparzeń, doskonały na lato i zimę. Jedyną jego wadą jest niewielka trwałość na uszkodzenia mechaniczne.

Kagańce metalowe także są niezwykle wygodne w czyszczeniu, wystarczy opłukać je wodą. Wyglądają elegancko na rasach z „normalną”, wilczą kufą. Nie wskazany na zimę, ponieważ przy ujemnej temperaturze na dworzu, kaganiec może przymarzać do pyska, a poza tym psu jest niekomfortowo z lodowatym metalem na nosie (zresztą przy naprawdę upalnym lecie działa to w drugą stronę). Dochodzi jeszcze kwestia bezpieczeństwa dla ludzi, a szczególnie dzieci. Pies z metalowym kagańcem może nieświadomie, najczęściej z radości, poobijać ludzi pyskiem. Na zimę można natomiast używać kagańca „skórzanego” (najczęściej jest to tworzywo skóropodobne), tyle że po sezonie zimowym robi się nieprzyjemnie twardy i szorstki. Kagańca „skórzanego” nie używamy latem, ponieważ mogą powstać odparzenia.

Wybieramy kaganiec ze sztucznej skóry

Według mnie, podczas wyboru kagańca należy zwrócić uwagę na możliwość samodzielnego zdjęcia kagańca przez psa. Kaganiec powinien zdejmować się trudno, ale w wypadku kiedy pies się „uprze” powinien móc go ściągnąć łapami. Zwiększa to jego szanse na uniknięcie śmierci głodowej w razie zagubienia lub ucieczki. Tak na przykład pas przechodzący przez środek czoła psa, praktycznie uniemożliwia psu zdjęcie sobie kagańca.

Dobry kaganiec

Kaganiec powinien być luźny, aby pies mógł swobodnie otworzyć pysk i oddychać. Jest to szalenie ważne, ponieważ pies poci się tylko przez opuszki łap oraz pysk – istotne jest to zwłaszcza latem, kiedy pies musi zapewnić sobie dobrą „wentylację”. Na co dzień niedopuszczalne są kagańce tekstylne, a już szczególnie latem, kiedy pies ma owiniętą kufę szerokim kawałkiem materiału i nie może w ogóle rozchylić pyska. Takie kagańce sprawdzają się wyłącznie na niedługi czas i u weterynarza, chociaż i wtedy nie polecam. Zakładanie psu takiego kagańca na spacery jest znęcaniem się nad zwierzęciem.

Zły kaganiec

Istnieje również kantarek (nie jest to jednak kaganiec), który zapobiega ciągnięciu smyczy przez psa. Kantar dla psa ma dwa paski, jeden za uszami, drugi obejmujący kufę, smycz przypina się do metalowego kółka pod brodą. Kantarek używany jest w szkoleniu pozytywnym, ponieważ, mimo że kontrolujemy ciało psa, nie wywieramy przymusu, nie używamy siły, pies sam decyduje czy chce narażać się na nieprzyjemności – kiedy ciągnie, linki kantarka zaciskają się na jego pysku. Pies może jednak jeść, pić i aportować. Na początku kantarek może drażnić psa, dlatego wprowadzamy go stopniowo, żeby jego irytacja nie przekształciła się w trwałą niechęć do tego przedmiotu. Kantar jest jednak tylko rozwiązaniem tymczasowym! W przypadku kantaru istnieje spore ryzyko urazu kręgosłupa szyjnego u psa. Polemizowałabym także na temat jego użyteczności szkoleniowej – pies nie nauczy się odpowiedzialności za swoje zachowanie, bowiem po zdjęciu kantarka pies często powraca do niepożądanego zachowania. Najlepiej nauczyć psa chodzenia na luźnej smyczy

Kantarek

Kaganiec trzeba wyczyścić po każdym spacerze, usunąć ziemię i resztki śliny.

Jeszcze raz upominam, nie narażajmy psa na przegrzanie i poważne komplikacje zdrowotne spowodowane niemożnością normalnego oddychania w tekstylnych kagańcach! Przez naszą ignorancję, pies będzie cierpiał!

Katarzyna Banacińska – wegetarianka, studentka psich 🙂 studiów podyplomowych na SGGW w Warszawie, certyfikowana petsitterka. Uwielbia psy i konie. Posiada praktyczne doświadczenie w kwestii socjalizacji psów problemowych. Po koordynacji akcji „Zerwijmy Łańcuchy” w Łodzi, chce dalej otwierać ludziom oczy na cierpienie psów łańcuchowych. W czasie wolnym sprawdza teorie metod szkoleniowych na własnym przyjacielu psie, słucha historii rodzinnych i ogląda „Dead Like Me”. Wakacje spędza żeglując po Mazurach (z psem) i jeżdżąc konno.

Reklamy

2 Komentarze to “Felieton: Jak dobrać kaganiec?”

  1. I to jest odpowiednie i odpowiedzialne podejście do tematu kagańca. Bo każdy, nawet ten najmniejszy pies powinien mieć kaganiec. Ja wiem, że jeszcze dany pies nie ugryzł nikogo, ale ja nie chcę być pierwszym, którego ugryzie. Ja bardzo lubię psy, ba uwielbiam. Jednak się ich boję. Niestety 😦

    A kaganiec daje mi, podobnie jak wielu innym – poczucie bezpieczeństwa. Szczególnie jak widzę kogoś z trzema psami na smyczy. Psy wielkości małego samochodu. Każdy 🙂

  2. Pies ma gebe od gryzienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: