Pyza czeka i czeka…

Pyza już znalazła nowy domek!!

Pyza trafiła do nas, jako małe szczenie: ktoś w środku zimy, przy ogromnym mrozie zostawił ją pod krzyżem przy lesie i tylko cud
sprawił, że tam nie zamarzła. Przez pierwsze trzy dni siedziała jak skamieniała a my zastanawialiśmy się, co musiało spotkać tego malutkiego szczeniaka, że tak się zachowuje. Jednak pewnego dnia wydawało się, że szczęście się wreszcie uśmiechnęło i do naszej Pyzuni: znaleźli się ludzie, którzy chcieli ją adoptować. Wydawało się, że jest to najlepszy dom pod słońcem: dwa inne pieski,
dom z ogrodem, stała opieka weterynaryjna a nawet fryzjer! Niestety Państwo którzy adoptowali suczkę zupełnie nie przemysleli swojej decyzji i pod byle pretekstem oddali ją ponownie do fundacji. Szkoda, że psiak, który tyle przeszedł znowu został porzucony. A sunia mimo, ze pięknie ostrzyżona trafiła do nas tak chuda, że aż trudno uwierzyć, że była w „normalnym” domu. Bardzo szukamy dla naszej Pyzuni dobrego domu, w którym będzie mogła  zostać już na zawsze i w którym odzyska wiarę w człowieka.

Zdecydowanych na adopcję prosimy o kontakt telefoniczny 669 70 50 10 lub mailowy: fundacja.azyl@interia.pl

2 Komentarze to “Pyza czeka i czeka…”

  1. Co za figlarne spojrzenie… 🙂

  2. Niezła laska 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: